Różne były ich drogi i decyzje, często zdarzało się, że wybór padał na złe rozwiązania, które były gwarancją dojmującej samotności. Najczęściej jednak bohaterowie wybierali określone działania z pobudek czystych, kierując się dobrem ogółu. Działali w zgodzie ze sobą, ze swoim myśleniem i przekonaniami. Modlitwa o trafny wybór drogi życiowej . O Panie, jesteś Bogiem mądrości i rady. Ty patrzysz w serce moje i widzisz, że pragnę wybrać stan i zawód według Twoich Świętych planów. Za przyczyną Najświętszej Maryi Panny, mojej Matki i Świętych moich patronów daj mi poznać, do jakiego stanu i zawodu mnie powołujesz. Prostytucja kobiet – świadomy wybór drogi życiowej czy przymus ekonomicz. ny.pdf. Content available from CC BY-ND: 57cead8408ae83b3746201d7.pdf. Również bohaterzy literaccy stają przed skomplikowanymi wyborami własnej drogi życiowej czy też najlepszego sposobu postępowania. Konsekwencje i następstwa dokonanych przez nich wyborów są rozmaite, często nie przynosząc im satysfakcjonującego i korzystnego rozstrzygnięcia. Relevant books, articles, theses on the topic 'Wybór życiowy.' Scholarly sources with full text pdf download. Related research topic ideas. jelaskan hambatan dan tantangan dalam penegakan ham di indonesia. PLAN PRACY LICENCJACKIEJ WSTĘP INFORMACJA METODOLOGICZNA Rozdział I. Rodzina a wybór zawodu uczniów liceum w ujęciu teoretycznym Rodzina a rozwój jednostki w społeczeństwie Wieloaspektowość życia rodziny w oparciu o stosowane systemy wychowawcze Społeczeństwo – pedagogiczna problematyka startu życiowego młodzieży Wpływ rodziny na wybór drogi edukacyjno-zawodowej dzieci Rozdział II. Młodzież w wieku licealnym – trudny okres dorastania a wybór drogi życiowej Główne zmiany i zależności między nimi Źródła informacji o świecie Proces formowania tożsamości a przyszła droga edukacyjno – zawodowa Wsparcie w okresie dorastania – pomoc w wyborze drogi życiowej Wyniki badań własnych CZĘŚĆ BADAWCZA ZAKOŃCZENIE STRESZCZENIE BIBLIOGRAFIA ANEKS WSTĘP Dorastanie to długi i wewnętrznie zróżnicowany okres. Trudno dokładnie wyznaczyć granice czasowe, kiedy dorastanie tak naprawdę się zaczyna, a kiedy kończy. Warto myśleć o tym okresie, jako przejściowym, w którym dziecko pod względem fizycznym, umysłowym i emocjonalnym ma stać się dorosłym człowiekiem. We wczesnej fazie dorastania zachodzą liczne i intensywne zmiany we wszystkich dotychczasowych obszarach funkcjonowania dziecka. Stare wzorce i schematy, ukształtowane w dzieciństwie, przestają pełnić już swoje funkcje, a nowe jeszcze się nie pojawiły. Wszystkie dotychczasowe osiągnięcia rozwojowe, wszystkie dotąd opanowane kompetencje, cała wiedza życiowa i szkolna oraz wszystkie umiejętności zgromadzone w rozmaitych okolicznościach w okresie dzieciństwa przechodzą teraz czas wielkiej próby. Młody człowiek zaczyna gromadzić i poszukiwać nowe doświadczenia fizyczne, społeczne i intelektualne po to, aby móc je samodzielnie uporządkować i skonsolidować w nowe wzorce i schematy, które lepiej przygotują go do dorosłego życia. Zanim jednak odnajdzie własną drogę i cel w życiu oraz zanim określi rolę, którą chciałby w świecie innych ludzi pełnić, zbierane doświadczenia poddaje licznym próbom i eksperymentom, aby upewnić się co do słuszności podjętych wyborów. To odnajdywanie siebie na nowo, odkrywanie „Jaki jestem”, „Jakimi zasobami dysponuję” i „Jaki jestem w oczach innych” określa się mianem procesu formowania własnej tożsamości. Właśnie w tym czasie młodzi stają przed trudnym wyborem swej przyszłej drogi (w tym zawodowej). Bez wątpienia pomocna jest tutaj rodzina – i właśnie o tej zależności traktuje niniejsza praca, której tytuł brzmi: „Rodzina a wybór zawodu – przykład uczniów liceum”. Opracowanie składa się z trzech rozdziałów: Rozdział pierwszy to rodzina a wybór zawodu uczniów liceum w ujęciu teoretycznym: rodzina a rozwój jednostki w społeczeństwie, wieloaspektowość życia rodziny w oparciu o stosowane systemy wychowawcze, społeczeństwo – pedagogiczna problematyka startu życiowego młodzieży, wpływ rodziny na wybór drogi edukacyjno-zawodowej dzieci. Rozdział drugi to młodzież w wieku licealnym – trudny okres dorastania a wybór drogi życiowej: główne zmiany i zależności między nimi, źródła informacji o świecie, proces formowania tożsamości a przyszła droga edukacyjno – zawodowa, wsparcie w okresie dorastania – pomoc w wyborze drogi życiowej oraz wyniki badań własnych. Całość opracowania powstała w oparciu o literaturę fachowa, artykuły prasowe, akty prawne i rozporządzenia oraz źródła ze stron WWW i badania własne. METODOLOGIA Zasadniczym celem poznania naukowego jest zdobycie wiedzy maksymalnie ścisłej, maksymalnie pewnej, maksymalnie ogólnej, maksymalnie prostej, o maksymalnej zawartości informacji. takie dopiero poznanie prowadzi do wyższych form funkcjonowania wiedzy a są nimi prawa nauki i prawidłowości.[1] Celem badań niniejszego opracowania jest określenie zależności między rodziną a wyborem zawodu przez uczniów liceum. Problemy badawcze dotyczą „…określonej kategorii procesów i zjawisk oraz zachodzących między nimi zależności …”.[2] Pojawiają się wówczas gdy wiedza z zakresu danej kategorii jest niepełna i wymaga uzupełnienia. J. Pieter uważa, że „…problem jest swoistą poznawczą przeszkodą lub trudnością do pokonania …”. Jest to „…swoiste pytanie, określające jakość i rozmiar pewnej niewiedzy (pewnego braku w dotychczasowej wiedzy) oraz cel i granicę pracy naukowej …”.[3] M. Łobocki określa problemy badawcze jako „… pytania, na które szukamy odpowiedzi na drodze badań naukowych …”.[4] Podobne stanowisko zajmuje S. Nowak, który definiuje problem badawczy jako „…pewne pytanie lub zespół pytań, na które odpowiedzi ma dostarczyć badanie…”.[5] Empiryczna sprawdzalność problemów to możliwość udowodnienia ich prawdomówności lub fałszu na podstawie badań naukowych. Warunkiem tej sprawdzalności jest takie ich sformułowanie, aby niewiadoma znajdowała się bliżej określonej klasy zjawisk lub faktów. Prawidłowe sformułowanie problemu polega na zredukowaniu go do pytań bardziej szczegółowych.[6] M. Łobocki proponuje następującą klasyfikację problemów:[7] Problemy naukowe i subiektywnie badawcze. Problemy naukowo-badawcze to problemy zmierzające do nowych odkryć, natomiast problemy subiektywno-badawcze stanowią jedynie nowość dla samego badacza, nie zorientowanego należycie w dotychczasowych osiągnięciach pedagogicznych. Problemy dotyczące właściwości zmiennych i relacji między zmiennymi. Pierwsze z nich to pytania o zmienne, natomiast drugie to pytania o relacje między zmiennymi, czyli o to „czy zachodzą pewne relacje łączące zmienne naszego badania bądź przedmioty przy pomocy tych zmiennych określone”. Problemy w postaci pytań rozstrzygnięcia i dopełnienia. Problemy badawcze w postaci pytań rozstrzygnięcia rozpoczynają się od partykuły „czy” poprzedzającej zdanie oznajmujące. Pytania te dopuszczają jedynie dwie możliwe odpowiedzi: „tak” lub „nie”. Problemy badawcze w postaci dopełnienia nie sugerują z góry żadnych możliwych odpowiedzi. Rozpoczynają się od zaimków pytajnych lub przysłownych, jak: „kto?”, „co?”, „ile?”, „gdzie?”, „w jakim stopniu?”, „dlaczego” itp.. Problemem badawczym niniejszej pracy są owe zależności między rodziną a wyborem zawodu przez uczniów liceum. Problemy szczegółowe dotyczą kwestii: 1. Czy w ogóle istnieją zależności między uwarunkowaniami rodzinnymi a wyborem zawody przez licealistów? 2. Czy licealiści sugerują się zdaniem rodziców obierając swoją przyszłą drogę zawodową? 3. Czy rodzice narzucają swoje zdanie licealistom wybierającym swój przyszły zawód, mając na uwadze tradycje rodzinne, wykształcenie własne, priorytety finansowe? 4. Czy rodzice nakładają nieświadomie na dzieci swoje niezrealizowane marzenia i plany związane z wyborem drogi zawodowej? „Hipotezą nazywa się wszelkie twierdzenia częściowo tylko uzasadnione, przeto także wszelki domysł, za pomocą którego tłumaczymy dane faktyczne, a więc też i domysł w postaci uogólnienia, osiągniętego (…) na podstawie danych wyjściowych”.[8] Hipotezami niniejszego opracowania są następujące tezy: Hipoteza główna: istnieje zależność między uwarunkowaniami rodzinnymi a wyborem drogi zawodowej przez licealistów. Hipotezy szczegółowe: 1. Licealiści(często nieświadomie) sugerują się zdaniem rodziców wybierając swoją przyszłą drogę zawodową. 2. Młodzi ludzie czują presję ze strony rodziców wybierając swą przyszłą drogę zawodową, presję podyktowaną tradycjami rodzinnymi, wykształceniem rodziców itd. itp. 3. Rodzice nakładają nieświadomie na dzieci swoje niezrealizowane marzenia i plany związane z wyborem drogi zawodowej. 4. Nierzadko wybór drogi zawodowej przez licealistów jest wyborem błędnym a to dlatego, iż mniej lub bardziej był to wybór rodziców a nie ich własny. „W zgodzie z tradycją oraz zasadami logiki przez metodę badań rozumieć będziemy „zespół teoretycznie uzasadnionych zabiegów koncepcyjnych i instrumentalnych obejmujących najogólniej całość postępowania badacza, zmierzającego do rozwiązania określonego problemu naukowego”. Techniką badań zaś nazywać będziemy „czynności praktyczne, regulowane starannie wypracowanymi dyrektywami, pozwalającymi na uzyskanie optymalnie sprawdzalnych informacji, opinii, faktów”.[9] Metodą obraną dla potrzeb niniejszej pracy to metoda sondażu diagnostycznego. Metoda sondażu diagnostycznego jest sposobem gromadzenia wiedzy o atrybutach strukturalnych i funkcjonalnych oraz dynamice zjawisk społecznych, opiniach i poglądach wybranych zbiorowości, nasilaniu się i kierunkach rozwoju określonych zjawisk i wszelkich innych zjawisk instytucjonalnie nie zlokalizowanych – posiadających znaczenie wychowawcze – w oparciu o specjalnie dobraną grupę reprezentującą populację generalną, w której badane zjawisko występuje. Metoda ta pozwala na poznanie określonego zjawiska społecznego, ustalenie jego zasięgu, poziomu i intensywności, potem zaś ocenę, a w wyniku zaprojektowanie modyfikacji.[10] Przez technikę badań należy rozumieć czynności praktyczne, regulowane starannie wypracowanymi dyrektywami, pozwalającymi na uzyskanie optymalnie sprawdzalnych informacji, opinii, faktów. Techniki badań są, zatem czynnościami określonymi przez dobór odpowiedniej metody i przez nią uwarunkowanymi.[11] Najczęściej występującymi technikami w badaniach sondażowych są: wywiad, ankieta, analiza dokumentów osobistych, rozmowy oraz techniki statystyczne.[12] Techniką badawczą niniejszej pracy jest ankieta, zaś narzędziem kwestionariusz. Ankieta jest techniką gromadzenia informacji polegająca na wypełnieniu najczęściej samodzielnie przez badanego specjalnych kwestionariuszy na ogół o wysokim stopniu standaryzacji w obecności lub częściej bez obecności ankietera.[13] Narzędziem badawczym jest kwestionariusz ankiety. [1] T. Pilch, Zasady badań pedagogicznych, Wydawnictwo Akademickie „Żak”, Warszawa 1998, s. 8 [2] Z. Skorny, Prace magisterskie z psychologii i pedagogiki, WSiP, Warszawa1984, s. 65 [3] J. Pieter, Poznanie środowiska wychowawczego, Ossolineum, Wrocław 1964, s. 30 [4] M. Łobocki, Metody badań pedagogicznych, PWN, Warszawa 1982, s. 56 [5] S. Nowak, Metodologia badań socjologicznych. Zagadnienia ogólne, PWN, Warszawa 1970, s. 214 [6] Ibidem, s. 70 [7] M. Łobocki, op. cit., s. 107 [8] T. Pilch, op. cit., s. 27 [9] T. Pilch, op. cit., s. 42 [10] Ibidem, s. 51 [11] Ibidem, s. 76 [12] M. Łobocki, op. cit., s. 236 [13] Pilch T., op. cit., s. 86 1. Poważny ton pouczenia tej niedzieli jest typowo jesienny, powiązany ze schyłkiem roku liturgicznego. Ta pora roku ze swej natury wszystkim ludziom, a szczególnie pracującym na roli, w sadach czy ogrodach, nasuwa myśl o plonach i owocach. Przy ich obliczaniu uwzględnia się wiele czynników, ale wielkość zbiorów zależy głównie od wielkości wcześniej włożonej pracy przewidująco zaplanowanej. Kościół to powszechne doświadczenie w sprawach doczesnych ukazuje na pełniejszym tle odsłaniając głębszy sens owej zależności. Plony, bogactwo są przede wszystkim darem Bożym do wyliczenia. Z całą więc powagą ukazuje Kościół dzisiaj przyszły bilans naszego życia w świetle prawd ostatecznych, zwłaszcza sądu ostatecznego. Jego wynik o tyle można już teraz przewidzieć, że będzie on następstwem dokonywanych przez nas świadomie wyborów w myśl uprzednio trafnie zaplanowanego programu. 2. Amos, z pasterza powołany na proroka w północnym po rozłamie królestwie izraelskim, w dzisiejszym urywku gromi styl życia, jakie tam prowadzi krzykliwe grono hulaków. Od tego zarzutu zresztą nie są wolni podobni im ludzie w południowym królestwie judzkim, na Syjonie, a więc w środku Jerozolimy. Jedynym programem życia tych bogaczy jest beztroskie używanie, korzystanie tylko z chwili obecnej, która im dostarcza maksimum przyjemności. Zarzut proroka odnosi się przy tym do tego, że ludzie ci nic się nie martwią upadkiem domu Józefa. Imię patriarchy zastępuje tu imię syna – Efraima, z którego składała się większa część ludności królestwa. Winowajców odpowiednio do ich egoistycznego zamiłowania w doczesności czeka niebawem dotkliwa kara na tym samym doczesnym poziomie. To oni właśnie pójdą na czele wygnańców, gdy po utracie niepodległości królestwa nastąpi wygnanie do niewoli asyryjskiej. Święty Paweł ukazuje kontrastowo różny styl życia. To zacięta walka w dobrych zawodach o ideał, oparty na odpowiedzialności, jakiej świadomy jest człowiek Boży. Wśród zachęt pod adresem umiłowanego ucznia i następcy, Tymoteusza, dwukrotnie Apostoł wzmiankuje dobre wyznanie, w związku z realizacją powołania. Wierność jemu ma być motywacją, według której ten młody biskup dokonywać będzie w swym życiu trafnych wyborów. Wyznanie, które złożył Tymoteusz wobec wielu świadków, jest może aluzją do faktu poprzedzającego chrzest lub święcenia. Dawniej przypuszczano, iż mowa tu o zeznaniu przed trybunałami pogańskimi. Apostoł zaklinając uroczyście ucznia na chwalebną paruzję Chrystusa przywołuje złożone przez Niego samego dobre wyznanie za Poncjusza Piłata, poświadczone męką i śmiercią. Tamto odnosiło się do misji Króla nie z tego świata (J 18,36). Taki jest wzór. Końcowa doksologia wielbi Niewidzialnego Króla. Ewangelia dzisiejsza, przypowieść tylko Łukaszowa, sięga po motywację eschatologiczną. Jest to jakby dramat w dwóch odsłonach: po scenie doczesnej następuje druga – na tamtym świecie. Z pozoru jej pouczenie odpowiada tylko zasadzie starotestamentowej sprawiedliwej odpłaty, karzącej obrany przez bogacza program życia. Ale tak nie jest. Bogacza nie spotkała kara za to, że dzień w dzień ucztował wystawnie, skoro tak ojciec uczcił powrót syna marnotrawnego (ten sam grecki czasownik występuje trzykrotnie w Łk 15, Ani winą jego nie była obojętność wobec nędzy Łazarza, bo ze słów: Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza, nie wynika koniecznie, że mu ich odmawiał (jak myśleli niektórzy Ojcowie Kościoła). Słowa Abrahama ujawniają nową już skalę wartości: otrzymałeś swoje dobra, cały pogrążony tylko w doczesności. A Łazarz dobrze zniósł dolę – bez protestu. Postawy obydwóch utrwaliły się tam nieodwracalnie. 3. Myśl główna o odpowiedzialności za wolny wybór programu życiowego ma jako ilustrację zestawioną parę przeciwieństw – przyczyn i skutków – ukazanych w pierwszym czytaniu i w Ewangelii. Dodatkową zachętą do trafnego wyboru są słowa Apostoła. Kontrast występuje dwa razy między przeciwnymi biegunami. Jednym jest krótkowzroczne hołdowanie doczesności, która dostarcza wprawdzie konkretnego zadowolenia, ale nieuchronnie skazanego na przemijanie, i to bezpowrotne. Drugim biegunem jest życie tak zaprogramowane, że każda jego chwila, przez Boga darowany kairos, utrwala się od razu w wieczności, i to jako niezawodny składnik przyszłego szczęścia bez kresu. Rękojmią nowej skali wartości jest objawione słowo Boże. Prorok zapowiada los, którego doświadczył niewierny Izrael. A Syn Boży głosi przyszły nieuchronny sąd, który nieodwracalnie utrwali następstwo wybranego przez wolną wolę programu życia. 4. Po wykorzystaniu wstępu (pkt 1) i myśli głównej (pkt 3) homilia może zaktualizować przestrogę niedzieli przez ukazanie na przykładach, jak dziś wygląda płytka fascynacja doczesnością. Często pod hasłem korzystania z wolności hołduje się swawoli. Warto dalej szczegółowo omówić przypowieść, podkreślając w dialogu Abrahama z bogaczem dwie prawdy. Pierwsza – że o wieczności decyduje tylko wybrany w tym życiu przez człowieka program, który zostaje utrwalony niezmiennie zgodnie ze stanem jego duchowym w chwili śmierci. Druga – że na metanoję ludzi pogrążonych w doczesności nie wpłynie nawet ukazanie się kogoś zmarłego, jeśli nie ma w nich podstawowej dyspozycji słuchania Prawa Bożego. Odwrotnie – staje przed każdym z nas otworem droga składania dobrego wyznania przynależności do Chrystusa bądź ufnie cierpiąc jak ubogi Łazarz, bądź walcząc w dobrych zawodach jak Tymoteusz, by zdobyć życie wieczne. ________________________________________________ Augustyn Jankowski OSB Przy stole Słowa, tom 4 (Okres zwykły: od 18 do 34 niedzieli) Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC Charakterystyka "Mitu o Syzyfie" MIT O SYZYFIE Syzyf, król Koryntu, był lubiany przez bogów, którzy zapraszali go na uczty olimpijskie, zezwalając mu na popijanie ambrozji, odświeżającej jego ciało. Lubił plotki, które mu bogowie zazwyczaj wybaczali, ale gdy pewnego razu zdradził ważny sekret Dzeusa, ten rozgniewał się na niego i posłał do niego boga śmierci Tan... Piotr Skarga - "Kazania" Piotr Skarga, dzięki działalności filantropijnej, został nadwornym kaznodzieją króla Zygmunta III Wazy. Najważniejszym dziełem nadwornego kaznodziei są wydane w 1597 r. \"Kazania sejmowe\". Nie należą one do literatury religijnej, lecz są doskonale ułożonym traktatem politycznym o przebudowie państwa polskiego. Jako katolik i patriota autor wal... Symbolizm w poezji Jana Kasprowicza \"Krzak dzikiej róży\" jest to mały 4 częściowy zbiorek z roku 1898. Sonety te można uważać za wyraz zainteresowania Kasprowicza Tatrami. Cel poety był inny, głębszy. Dwa pojęcia: krzak dzikiej róży i limba pełnią rolę symboli. Pierwszy z nich lęka się burzy - \"skromnie do zimnej tuli się ściany\". Losy róży odnoszą się więc do losów człowieka.... Mit o Potopie - interpretacja MIT O POTOPIE Po stracie Prometeusza , ludzie , nękani cierpieniami, pełni żądzy , której nie umieli opanować , stawali się źli. Ilekroć któryś z bogów schodził na ziemie spotykały ich tylko obelgi i zniewagi. Pewnego razu gdy Zeus spotkała niewybaczalna obraza król Lykaon po częstował go mięsem ludzkim podczas wieczerzy na r... Rozmieszczenie przestrzenne przemysłu na świecie PRZESTRZENNE PRZESUNIĘCIA PRZEMYSŁU NA ŚWIECIE Rozmieszczenie przestrzenne przemysłu na świecie charakteryzuje się dużym zróżnicowanie. Od rewolucji przemysłowej dominowały dwa regiony: Europa Zachodnia i Ameryka Północna. W latach 50-tych i 60-tych dołączyła Japonia. Dzisiaj te trzy regiony znajdują się w fazie gospodarki postindustrialne... Uniwersalizm "Romea i Julii" Uniwersalizm utworu Akcja tragedii Romeo i Julia została osadzona w Weronie i Mantui w odległym czasie – końcu XVI w. Jak pamiętamy, Szekspir żył w Anglii w latach 1564-1616. Można przypuszczać, że problematyka działa zakorzeniona jest w doświadczeniach i obserwacjach autora. Zarówno warstwę obyczajową jak i społeczną wypełniają zjaw... Program, twórcy i przykłady Awangardy Krakowskiej Grupa skupiona wokół Tadeusza Peipera i pisma \"Zwrotnica\"; należeli do niej Julian Przyboś, Jan Parandowski, Adam Ważyk; Głosili związek literatury z teraźniejszością, w odróżnieniu od futurystów, ale podobnie do futurystów ma współbrzmieć z nowoczesnością, cywilizacją, techniką i rozwojem miast (hasło 3*M: \"Miasto, Masa, Maszyna\" Tadeusz... Wzorce osobowe średniowiecza Wzorce osobowe średniowiecza i ich związek ze światopoglądem tej epoki. W oparciu o poznaną literaturę średniowiecza możemy mówić o trzech wzorcach parenetycznych – czyli ideałach, wzorach do naśladowania propagowanych w tej epoce. Filozofię średniowieczną cechował teocentryzm (sposób myślenia – Bóg w centrum). Ten chrześcijańsk... Temat rozpoznawania woli Bożej w życiu najczęściej pojawia się w kontekście wyboru drogi życiowej. Nikt z nas nie chce podjąć złej decyzji, zwłaszcza jeśli chodzi o poważne sprawy. W 1956 roku amerykański ewangelista William R. Bright, twórca Campus Crusade for Christ, organizacji mającej obecnie ponad 27 tys. członków i 225 tys. wolontariuszy, sformułował cztery prawa życia. Pierwsze z nich mówi o tym, że Bóg kocha człowieka i że ma dla niego wspaniały plan. Prawo to opiera się na dwóch fragmentach zaczerpniętych z Ewangelii wg św. Jana. „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). W drugim fragmencie tej Ewangelii Jezus mówi sam o sobie, że przyszedł po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości (por. J 10,10). Słysząc te słowa, człowiek zastanawia się, co to za plan przygotowany jest specjalnie dla niego i jak go właściwie realizować. Co powinienem zrobić, aby mieć życie w obfitości. Mówiąc krótko, jak rozpoznać ten plan, by móc według niego postępować, by według niego żyć, by po prostu być szczęśliwym człowiekiem. Gdzie szukać wskazówek Temat rozpoznawania woli Bożej w życiu najczęściej pojawia się w kontekście wyboru drogi życiowej. Nikt z nas nie chce podjąć złej decyzji, zwłaszcza jeśli chodzi o poważne sprawy. Nikt nie chce zrobić takiego kroku, którego by później żałował przez długie lata, czy może nawet do końca swego życia. Wszyscy chcemy wybierać tylko dobrze, bez pomyłek, trafiać bez pudła. Jako ludzie wierzący jesteśmy przekonani, że Bóg na pewno wie najlepiej, co jest dla nas dobre. Dlatego też z wielką chęcią poszlibyśmy za Jego wolą. Problem jednak w tym, że nie tak łatwo ją odnaleźć. Nikt bowiem z nas przy narodzeniu nie otrzymał koperty, w której znajdowałby się dokładny plan naszego życia – od narodzin do śmierci, plan, który należałoby skrzętnie wypełnić punkt po punkcie. Nie jest jednak tak, że zostaliśmy pozostawieni sami sobie, bez żadnej pomocy. Odpowiednie wskazówki są nam dawane bez przerwy, trzeba je tylko znaleźć i za nimi podążać. Najważniejszą z nich jest wola Boga, byśmy nie popełniali zła. Myśl ta wcale nie jest odkrywcza, można by powiedzieć, że jest wręcz banalna, że przecież każdy o tym wie. Gdy jednak przyjrzymy się różnym dylematom współczesnego człowieka, problemom, przed którymi staje, to się okaże, że zdecydowaną większość z nich da się rozwiązać, stosując właśnie to jedno kryterium – unikania zła. A jak tego zła unikać, dowiemy się z Dekalogu i przykazania miłości Boga i bliźniego, zna je każdy, kto chodził na katechezę. W ten jeden prosty sposób usuniemy z pola wyboru większą część dróg, które na pewno nie są drogami Pana Boga, które na pewno nie doprowadzą nas do szczęścia i które jedynie mogą nas wyprowadzić w pole. Tutaj nikt z nas nie powinien mieć problemów z określeniem, jaki sposób postępowania jest słuszny. Problem może się jednak pojawić podczas realizacji podjętej decyzji. Wiem, co jest dobre, istnieje tylko pytanie, czy to dobro wybieram i czy za nim sytuacja pojawia się wtedy, gdy musimy wybierać nie między złem a dobrem, lecz między jednym dobrem a drugim. Kiedy mamy kilka możliwości i w zasadzie wszystkie są dobre. Którą wtedy wybrać? Która jest lepsza? W tym momencie muszę przyznać, że osoby konsekrowane, zakonnicy i zakonnice, wszyscy, którzy składali ślub posłuszeństwa, są w uprzywilejowanej sytuacji. Zdecydowaną większość decyzji, dotyczących ich życia, podejmują przełożeni. Osoby żyjące ślubem posłuszeństwa składają swoją wolę w ręce przełożonych, ufając, że w ten właśnie sposób, wyrzekając się własnej woli, pełnią wolę Boga. Powstaje jednak pytanie, czy zawsze wola wyrażona przez przełożonych jest wolą Boga. Na to pytanie spokojnie można odpowiedzieć przecząco. Jak wierzymy, nieomylny jest tylko papież, w sprawach odnoszących się do wiary i moralności. Przełożeni takiego przywileju nie posiadają. Warto jednak w tym miejscu przytoczyć słowa ojca Garrigou-Lagrange’a OP, który w swojej konferencji na temat posłuszeństwa, o słuchaniu poleceń napisał, że przełożeni mogą się pomylić, ale wy [słuchając ich] nie pomylicie się pory na dokonanie rozsądnego wyboru Co jednak mają zrobić ci, którzy nie mają zwierzchników, lub ci, którym przełożeni zostawili możliwość wyboru i sami muszą go dokonać? Sądzę, że należy tu sięgnąć do dziedzictwa św. Ignacego Loyoli. Autor Ćwiczeń duchowych pisze o trzech porach na dokonanie rozsądnego i dobrego wyboru. Pierwsza z nich to ta, w której sam Pan Bóg tak porusza wolę człowieka, że ten bez żadnych wątpliwości ani nawet możliwości wątpliwości podąża za tym, co mu pokazano. Druga pora to ta, w której człowiek dzięki swojemu własnemu, codziennemu doświadczeniu, a także dzięki doświadczeniu w rozeznawaniu duchów jest w stanie podjąć odpowiednią decyzję. Istnieje także trzecia pora, podczas której, aby podjąć odpowiednią decyzję, należy najpierw zastanowić się nad ostatecznym celem narodzin i życia człowieka. Cel ten, jak uczy św. Ignacy, jest podwójny. Najpierw jest nim wychwalanie Boga, a następnie zbawienie swojej duszy. Mając to na uwadze, powinniśmy podejmować takie decyzje, które umożliwią nam lepsze służenie Bogu i przyczynią się do naszego zbawienia. O tej porze dokonujemy dobrego wyboru, jeśli nasza dusza nie jest „poruszona działaniem żadnych duchów i swobodnie oraz spokojnie posługuje się […] swoimi władzami naturalnymi”. Tutaj autor Ćwiczeń duchowych podaje dwie metody, którymi warto się posłużyć, dokonując wyboru. Ignacjańskie metody dokonania wyboru Na początku pierwszej metody należy określić przedmiot wyboru. Zanim na coś się zdecydujemy, musimy dokładnie wiedzieć, o co tak naprawdę nam chodzi, na co mamy się zdecydować, między czym a czym mamy dokonać wyboru. Następnie należy uświadomić sobie cel, dla którego zostaliśmy stworzeni. Jest nim, jak pamiętamy, oddawanie Bogu chwały i zbawienie własnej duszy. Kolejnym warunkiem, jaki należy spełnić, by dokonać odpowiedniego wyboru, jest bycie wolnym od jakiegokolwiek nieuporządkowanego przywiązania zarówno do jednego, jak i do drugiego rozwiązania, przed którym stajemy, tak by faktycznie w sposób wolny dokonać wyboru i pójść za tym, co rzeczywiście pomoże w oddawaniu chwały Bogu i zbawieniu duszy. Następnym krokiem, który należy podjąć, jest modlitwa do Boga z prośbą o to, by to On sam „poruszył moją wolę i uświadomił mi, co powinienem uczynić w tej sprawie, by to było ku większej Jego chwale i czci”, i postanowienie dokonania wyboru zgodnie z Jego wolą. Dalej należy sporządzić swego rodzaju bilans. Powinno się przemyśleć wszystkie plusy jednego rozwiązania, a następnie wszystkie jego minusy. W ten sam sposób należy postąpić z drugim możliwym rozwiązaniem, rozważyć wszystkie jego wady i zalety, straty i pożytki, korzyści i niebezpieczeństwa, które może z sobą nieść. Gdy już tego wszystkiego dokonamy, gdy zostaną już rozważone wszelkie „za” i „przeciw”, gdy przyjrzymy się sprawie ze wszystkich możliwych stron, wtedy powinniśmy zwrócić uwagę na to, ku któremu rozwiązaniu skłania się nasz umysł, gdyż jak uczy św. Ignacy, wybór powinien być dokonywany pod wpływem rozumu, a nie poruszenia zmysłów. Należy zatem wybrać to rozwiązanie, ku któremu kieruje się nasz umysł. Dokonany w ten sposób wybór należy następnie przedstawić Bogu w modlitwie i prosić Go, „żeby Jego Boski Majestat zechciał go przyjąć i zatwierdzić, jeśli jest to ku Jego większej służbie i chwale”. Założyciel jezuitów podaje jeszcze inny sposób podjęcia dobrej decyzji. Podobnie jak w pierwszym sposobie, tak i tu najważniejsze jest nasze odniesienie do Celu naszego istnienia, czyli do Boga. Aby dokonać odpowiedniego wyboru, należy najpierw stworzyć w swojej wyobraźni jakiegoś człowieka. Osobę, której nigdy wcześniej się nie widziało ani się nie zna, ale pragnie się jej doskonałości. Wtedy powinno się pomyśleć, co by takiej osobie można było poradzić, by mogła osiągnąć większą doskonałość duszy i by mogła lepiej chwalić Boga. Gdy już będzie się miało taką radę, wtedy należy ją samemu zastosować. Kolejnym podanym przez św. Ignacego sposobem, który może nam pomóc we właściwym dokonaniu wyboru, jest wyobrażenie sobie siebie w chwili śmierci. Z tej perspektywy warto spojrzeć na obecną sytuację i zadać sobie pytanie, jakimi kryteriami chciałbym czy powinienem się kierować, podejmując decyzję. Następnie należy kierować się właśnie tymi kryteriami. Ostatni sposób ułatwiający podjęcie dobrej decyzji to spojrzenie na siebie i na daną sytuację z jeszcze odleglejszej perspektywy, mianowicie z perspektywy sądu ostatecznego. Warto sobie wtedy pomyśleć, jaką zasadą należy się kierować przy dokonywaniu obecnego wyboru, tak abym w dniu sądu mógł być radosny i zadowolony. I tą zasadą trzeba się kierować. Jak widać, przy rozpoznawaniu woli Bożej, przy podejmowaniu dobrej decyzji św. Ignacy obdarza wielkim zaufaniem nasz rozum. Sposoby, które podaje, mają jedynie pomóc w spojrzeniu na siebie z dystansu, ze spokojem, bez emocji, tak by rozum, niczym niezmącony, mógł dokonać odpowiedniego wyboru. Pozostaje jeszcze pytanie, w jakich sytuacjach uruchamiać takie procedury wyboru. Na pewno warto zadać sobie ten trud, gdy stoimy przed poważnymi decyzjami, które faktycznie wywrą istotny wpływ na nasze życie. Gdy trzeba podjąć decyzję o kierunku studiów, o małżeństwie, kapłaństwie, o zmianie pracy, o kolejnym dziecku, wtedy gdy sytuacja nie jest jasna, gdy trzeba dobrze się nad nią zastanowić. Nie sądzę jednak, by był to dobry sposób na nasze codzienne, zwyczajne wybory. * * * Kiedy zacząłem chodzić do szkoły średniej, koniecznie chciałem rozpoznać wolę Pana Boga względem mnie. Byłem strasznie niecierpliwy. Wyszukiwałem wszelkie możliwe rekolekcje, których tematem było powołanie. W końcu trafiłem do Karmelitanek Bosych w Gdyni Orłowie. Powiedziałem siostrze przy kracie, o co mi chodzi, jak bardzo pragnę rozpoznać swoje powołanie. Wtedy siostra spytała mnie, w której jestem klasie. Gdy usłyszała, że w pierwszej, powiedziała, żebym przyszedł, jak będę w maturalnej. W maturalnej jednak nie przyszedłem. Wiedziałem już dobrze, co mam robić, ale minęły jeszcze dwa lata, zanim się zdecydowałem. Bartłomiej Wolszleger OP urodzony w 1976 w Gdańsku – dominikanin, rekolekcjonista, duszpasterz, studiował teologię duchowości na Uniwersytecie św. Tomasza z Akwinu w Rzymie (Angelicum). Święcenia kapłańskie przyjął w 2005 roku. Był duszp... Wybór, jest to decyzja opowiedzenia się za określoną wartością moralną lub systemem etycznym, występuje ona najczęściej w sytuacjach konfliktowych. Każdy człowiek wielokrotnie w swym życiu znajduje się w sytuacji wyboru. Czasem jest to wybór trudny, niezwykle ważny, decydujący o naszej postawie życiowej, a także odpowiedzialności moralnej za własne czyny. Wielokrotnie musimy wybierać w życiu między dobrem i złem, a decyzje, które podejmujemy uzewnętrzniają nasze zalety i wady oraz mają duży wpływ na nasze życie. Literatura od wieków kreuje bohaterów, którzy stają przed koniecznością wyboru. Sytuacje te niejednokrotnie powodują uzewnętrznienie się uśpionych cech osobowości postaci, z których istnienia nie zdawali sobie sprawy. Już w Biblii, zauważalny jest wpływ wyboru na psychikę człowieka. Szczególnie w przypadku „Mitu o stworzeniu człowieka”, wpływ ten odnosi się do całej ludzkości. Ewa, pierwsza kobieta, wiedzie szczęśliwe życie w raju, do momentu, kiedy spotyka węża. Szatan ukryty pod postacią tego zwierzęcia namawia ją do zjedzenia zakazanego przez Boga owocu. Ewa wie, że czyn ten może dużo zmienić w jej życiu. Obiecywana wiedza wzbudza w niej wcześniej nie znaną ciekawość. Uczucie okazuje się tak silne, że pomimo lęku przed złamaniem zakazu bożego, ulega mu i zrywa owoc, a po skosztowaniu podaje go Adamowi do zjedzenia. Uzyskana wiedza okazuje się jednak nie warta poświęcenia, nie przynosi ze sobą niczego pozytywnego, wręcz przeciwnie, zaburza równowagę w raju. Ciekawość, słaba wola i nieposłuszeństwo, zostają ukarane, Bóg wypędza pierwszych ludzi z raju bez możliwości powrotu i skazuje ich oraz ich potomków na życie w cierpieniu. Kolejną postacią, która musi zmierzyć się z konsekwencjami wyboru jest Antygona, tytułowa bohaterka tragedii greckiej Sofoklesa. Dowiaduje się ona o śmierci swoich dwóch braci. Jeden z nich – Polinejkes, zostaje uznany za zdrajcę przez Kreona, ówczesnego władcę Teb, a jego ciało pozostawione zostaje na placu, by zgniło bez pogrzebu. Karą za pogrzebanie go jest śmierć, jednak Antygona, jako siostra ma obowiązek pogrzebać brata, gdyż tak nakazuje prawo boskie. Postawiona pomiędzy obowiązkiem jaki ma wobec brata, a obowiązkiem posłuszeństwa wobec władcy Teb, nie waha się poświęcić własnego życia w obronie tych ideałów, które uznaje za słuszne. Przeciwstawia się Kreonowi, grzebie brata uznając wyższość prawa boskiego nad ludzkim. (cytat) Wykazuje się w ten sposób odwagą i godnością, na które stać niewielu. Za ten czyn, spotyka ją śmierć. Następnie należało by wspomnieć o świętym Aleksym, bohaterze średniowiecznego utworu pod tytułem „Legenda o świętym Aleksym”, który również wyżej cenił prawo boskie od prawa ludzkiego. Wiedziony powołaniem, w dniu ślubu odrzuca on szczęście małżeńskie, a później dobra doczesne, rozdając je biednym, by być bliżej Boga i osiągnąć szczęście wieczne w niebie. (cytat) Świadomie wybiera nędzę, okazując wielką powagę wobec Boga i wzgardę dla dóbr doczesnych. Trwa przy swojej decyzji niezłomnie, pomimo szykan i złego traktowania nawet ze strony rodziny, wierząc głęboko, że za poświęcenie czeka go nagroda. Umiera w nędzy, a po śmierci, zostaje uznany za świętego, ze względu na cuda, jakich doświadczają ludzie w kontakcie z jego ciałem. Zupełnie inne motywy kierują postępowaniem Rolanda, bohatera eposu rycerskiego pt. „Pieśń o Rolandzie”, który zaatakowany przez Saracenów ma do wyboru: zadąć w róg i wezwać pomoc, albo też starać się poradzić sobie samemu. Duma i pycha nie pozwalają mu wezwać pomocy. Wyżej ceni swój honor niż życie swoje i towarzyszy, gdy w końcu się decyduje, jest już za późno, w konsekwencji umiera on i wielu jego przyjaciół. Pomimo to umiera w chwale, zyskując przychylność Boga i uznanie śmiertelnych. Staje się wzorem cnót rycerskich. Przeciwieństwem Rolanda jest Makbet z powieści Williama Sheakespear’a pod tym samym tytułem. Decyzja, którą musi podjąć, dotyczy morderstwa króla, pod którego rozkazami służy. Zabijając go może zyskać wszystko: koronę Szkocji, władzę, pozycję, miłość i uznanie ukochanej kobiety. Może jednak również wiele stracić, przede wszystkim to, co dla rycerza najistotniejsze: honor, szacunek dla samego siebie, wartości, którymi się do tej pory w życiu kierował. Wybór Makbeta jest w głównej mierze wyborem moralnym, pomiędzy przyzwoleniem na zbrodnię, a niezgodą na nią. Tragizm tej decyzji potęgują ponadto wieloletnia przyjaźń z królem oraz dręcząca świadomość, że wykorzysta zaufanie, jakim władca go darzy. (cytat) Chciwość, żądza władzy oraz magia przepowiedni trzech wiedźm i naciski żony powodują, ze Makbet ulega i popełnia morderstwo. Strach, ze wyjdzie ono na jaw popycha go do kolejnych zbrodni, przez co staje się okrutnym despotą. Makbet kończy śmiercią w hańbie, znienawidzony przez wszystkich. Natomiast Roderyk, bohater utworu „Cyd” autorstwa Pierre’a Corneille’a podobnie jak średniowieczny Roland, wysoko ceni honor rycerski. Kiedy staje przed wyborem: zabić ojca ukochanej i tym samym stracić jej miłość, lub tego nie zrobić i okryć hańbą siebie i swój ród, cierpi. (cytat) Wie jednak, że pomimo miłości jaką darzy Chimenę nie będzie potrafił żyć z hańbą. Zmuszony do podjęcia decyzji wybiera honor, jako wartość nadrzędną i odważnie stawia czoło jednemu z najwaleczniejszych rycerzy Hiszpanii, przeczuwając, że przekreśla w ten sposób swoje szczęście. Powoduje to, że omal nie traci ukochanej, a próbując zrehabilitować się w jej oczach, również i życia. Na szczęście słuszna decyzja i poświęcenie zostają nagrodzone, kochankowie godzą się i żyją długo i szczęśliwie. W przypadku Konrada Wallenroda, wybór ma charakter bardziej patriotyczny. Jest zmuszony podjąć decyzję: szczęście osobiste czy Ojczyzna; miłość ukochanej czy dobro kraju, etyka rycerska czy wolność rodaków. Porzucając ukochaną, własne zasady i ideały jako, że „Szczęścia w domu nie znalazł, bo go nie było w ojczyźnie” Wallenrod poświęca się bez reszty walce o dobro Litwy. Cel , który obiera jest szlachetny, jednak metody nie godne rycerza. Walczy samotnie w obłudzie, kłamstwie i fałszu. Żyje w ciągłym upodleniu i obawie przed zdemaskowaniem zmuszony wyzbyć się skrupułów moralnych i zasad etyki rycerskiej. Wkrada się w łaski Zakonu Krzyżackiego, który zagraża jego ojczyźnie aby go zniszczyć. Obrany Wielkim Mistrzem celowo sabotuje ważną wyprawę krzyżacką, doprowadzając do załamania potęgi Zakonu. Gdy zostaje zdemaskowany, ginie tragicznie śmiercią samobójczą. Inny rodzaj patriotyzmu reprezentuje Józef Ślimak, bohater „Placówki” Bolesława Prusa. Dla niego pojęcie ojczyzny łączy się z pojęciem ojcowizny, która jest bliska jego sercu. Kiedy otrzymuje od kolonistów niemieckich propozycję sprzedaży swojej ziemi na atrakcyjnych warunkach, nie zgadza się, ponieważ nie wyobraża sobie życia gdzie indziej. Większą wartość ma dla niego kawałek ziemi odziedziczony po przodkach, niż pieniądze. Nie jest chciwy w przeciwieństwie do innych mieszkańców. Trwa przy swojej decyzji nawet wtedy, kiedy za jej sprawą zaczynają nękać go nieszczęścia. Traci rodzinę, przyjaciół, dobytek, ale jego upór doprowadza Niemców do rezygnacji z kolonizacji ziem polskich. Postawa Ślimaka zaważa na losie całej wsi, z czego on sam nie zdaje sobie nawet sprawy. Broniąc ojcowizny, broni jednocześnie ziemię polską przed germanizacją. Za swoją postawę zostaje w końcu wynagrodzony: zakłada nową rodzinę, powiększa dobytek. Przed innym dylematem staje Tomasz Judym, bohater „Ludzi bezdomnych” Stefana Żeromskiego. Ma on do wyboru: albo związać się z Joasią , założyć dom i wieść szczęśliwe życie rodzinne – albo poświęcić się całkowicie pracy społecznej. Dla bohatera obie możliwości wykluczają się. Judym sądzi, że małżeństwo odciągnie go od pomocy biednym, jednak wie, że odrzucając miłość unieszczęśliwi siebie i ukochaną. W ostatecznym rozrachunku wybiera poświęcenie dla bliźnich, uważając, że ma wobec środowiska z którego pochodzi, wielki dług do spłacenia. Wykazuje w ten sposób wierność zasadom i wrażliwość na ludzką krzywdę. Świadomie i konsekwentnie poświęca wszystko dla idei w którą wierzy, nawet za cenę samotności. W odmiennej od innych sytuacje znajduje się Cezary Baryka, bohater „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego. Wychowany na obczyźnie, po przybyciu do Polski staje w obliczu zmian ustrojowych. Chęć włączenia się w kształtowanie nowej rzeczywistości powoduje, ze zostaje on postawiony w sytuacji rozdarcia wewnętrznego wobec dwóch sprzecznych ideologii. Z jednej strony komunizm, który reprezentuje jego studenckiego przyjaciel, Lulek, z drugiej demokratyzm szlachecki, reprezentowany przez jego opiekuna, Szymona Gajowca. Żadna jednak nie spełnia jego oczekiwań, nie potrafi dokonać wyboru, ponieważ czuje się obcy i zagubiony w ojczyźnie przodków. Nie ulega tradycji, ani sentymentom, szuka innej drogi. W odróżnieniu od innych bohaterów ma jeszcze tą trzecią możliwość. Końcowa scena – samotny marsz na Belweder na czele robotniczej manifestacji podkreśla jego wyobcowanie. Ostatnim wyborem, jaki chciałabym przedstawić, jest wybór młodych ludzi, uczestników powstania warszawskiego z powieści Romana Bratnego pt. „Kolumbowie rocznik 20”. Urodzeni w wolnej Polsce mieli być wreszcie wolni od konieczności walki za ojczyznę, historia napisała jednak inny scenariusz. Druga wojna światowa zmusiła ich do wyboru pomiędzy walką za ojczyznę, a dbałością o własne bezpieczeństwo, czym była ucieczka z kraju, bądź współpraca z okupantem. Zadziwiają oni odwagą, ofiarnością i patriotyzmem, wybierając pierwsza alternatywę. Wielu z nich ginie w powstaniu, lub zamęczonych przez wroga. Wybór przez nich dokonany rzutuje na całe dalsze życie. Kolumbowie nie wrócą już do normalności, straszne przeżycia sprawią, że będą czuli się wypaleni, okaleczeni psychicznie, trudno im będzie znaleźć swoje miejsce w powojennej rzeczywistości. Omówieni przeze mnie bohaterowie stawali przed różnymi wyborami. Każdy z nich był trudny, ponieważ wiązał się z pewnymi konsekwencjami, których woleliby uniknąć. Prawie każdy wywoływał w bohaterach konflikt wewnętrzny, poczucie winy, wyrzuty sumienia. Każdy zmuszał do analizy wyznawanych wartości. Każdy z nich miał wpływ na dalsze losy bohaterów. Wiele z tych wyborów kończyło się tragicznie (Antygona, Roland, Konrad, Kolumbowie). Wiele było przyczyną cierpienia, zarówno bohaterów jak i ich najbliższych. Podsumowując, wybory były dla bohaterów literackich swoistym sprawdzianem osobowości. Zmuszały do weryfikacji wyznawanych wartości, ujawniając w ten sposób prawdziwe oblicze człowieka, obnażając jego słabości, lub uwypuklając cechy pozytywne.

wybór drogi życiowej w literaturze